Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bilety na polska brazylia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bilety na polska brazylia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 czerwca 2011

Jedziemy do Spodka! Czy zobaczymy piątą wygraną nad Brazylią?

Bernardo Rezende raczej nie będzie rozdzierał
w czwartek szat (fot. ciacha.net)
Popatrzyłem sobie raz jeszcze na tych Brazylijczyków, przed naszą czwartkową wyprawą do Katowic, no i będzie ciężko. Cholernie ciężko.

Bo jak już wiecie, od ponad dwóch miesięcy jesteśmy w posiadaniu towaru dość deficytowego - dwóch biletów na czwartkowy mecz w "Spodku" reprezentacji Polski. Będziemy mieli zatem okazję na żywo zobaczyć siatkarską drużynę wszech czasów - czyli kanarkowych pod wodzą Bernardo Rezende.

Podobno z Brazylią graliśmy w Lidze Światowej 21 razy. Wygraliśmy cztery. I prawdę mówiąc nic nie wskazuje na to, żebyśmy w czwartek wygrali po raz piąty. My musielibyśmy grać w każdym secie bezbłędnie, oni powinni kilka piłek posłać przy ataku w aut. Inaczej się nie da, bo grają naprawdę imponująco. Dodatkowo chyba mija wszystkim - kibicom, fachowcom, ale i samym zainteresowanym - fascynacja cudownym przeistoczeniem Zbigniewa Bartmana z przyjmującego na atakującego. Owa metamorfoza okazuje się bowiem niepełna. A gdy brakuje solidnej alternatywy - boli przy kolejnych nieskończonych atakach okrutnie.


Jedno co cieszy, że Andrea Anastasi krzyczał na swoich w przerwach technicznych, że wyraźnie zirytowany po ostatnim punkcie uciekł do szatni przed dziennikarzami, że trener Rezende wybuchał co chwilę i wraz ze swoimi zawodnikami miał pretensje to sędziów. To znak, że wszystkim zależy. A w sporcie to chyba najważniejsze, prawda?

JG