Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ergo arena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ergo arena. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 maja 2015

Liga Światowa 2015: Polska - Rosja 3:2. Druga wygrana biało-czerwonych

Polacy drugi raz pokonali w Ergo Arenie Rosję, tym razem 3:2. Nasi rywale zagrali o wiele lepiej niż w czwartek, mieli nawet piłkę meczową, ale siatkarze Stephane'a Antigi wytrzymali presję. 

Dużo do gry wnieśli zmiennicy - Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski i Rafał Buszek. Pojawili się na parkiecie w drugim i w trzecim secie i podnieśli zespół. MVP meczu został Bartosz Kurek, który wyrasta na lidera kadry.


Polska – Rosja 3:2 (25:19, 24:26, 20:25, 25:19, 18:16)

Polska: Kurek 23 (MVP), Mika 21, Bieniek 10, Wrona 6, Kubiak 5, Łomacz 2, Zatorski (libero) oraz Buszek 6, Nowakowski 5, Drzyzga 2, Jarosz, Możdżonek

Rosja: Mikhaylov 15, Savin 9, Ashchev 7, Smoliar 6, Kolodinsky 4, Markin, Verbov (libero) oraz Biriukov 16, Sivozhelez 10, Moroz 2, Butko 1, Obmochaev (libero)

środa, 30 stycznia 2013

Okna do poddaszy zasponsorują nasze mistrzostwa Europy


Grupa VELUX - producent okien do poddaszy - została sponsorem tytularnym mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn CEV 2013. Oficjalna nazwa imprezy od dzisiaj to „CEV VELUX Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2013”. Zaczynamy się uczyć.
CEV (Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej) oraz Grupa VELUX podpisały umowę dotyczącą sponsoringu tytularnego nadchodzących mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn 2013 w Polsce i Danii. Impreza zostanie rozegrana od 20. do 29 września.
Od momentu zawarcia partnerstwa pomiędzy CEV, a Grupą VELUX, oficjalna nazwa tej imprezy brzmi: „CEV VELUX Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2013”. Nie będzie łatwo to zapamiętać. VELUX jest obecnie także sponsorem ligi mistrzów piłkarzy ręcznych.
- Siatkówka jest bardzo popularna na wielu naszych kluczowych rynkach. Współpraca przy tej imprezie to wspaniała okazja, aby poszerzyć nasze działania sponsoringowe o jedną z najbardziej dynamicznych i popularnych dyscyplin sportowych na świecie - mówi Michael K. Rasmussen, Dyrektor Marketingu Grupy VELUX.
Umowa obowiązuje od 30 stycznia 2013 r., aż do ostatniego dnia mistrzostw Europy, czyli 29 września 2013 roku.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Liga Światowa 2011 - podsumowanie: Czy Brazylia nadal jest wielka i co Rezende mówi o nieobecności naszych gwiazd

Najpierw Bułgaria przy ogłuszającym dopingu polskich kibiców wygrała z Włochami. Dostałem od znajomej SMS: "Mam nadzieję, że Twój kolejny wpis nie będzie nosił tytułu: 'O bułgarskim prezencie i polskiej niewdzięczności' ". Na szczęście kilka godzin później ograliśmy Argentynę i znaleźliśmy się w półfinale. Dość niespodziewanie.

Polska 2011 - trzecia drużyna Ligi Światowej (fot. fivb.org)
Przyznaje, że po meczu z Włochami nastrój miałem nie najlepszy. Zresztą pisałem już o tym. A i grupową wygraną z Argentyną wyszarpaliśmy. Na dodatek podobno z niewielką pomocą sędziów. Piszę podobno, bo relacji z tego spotkania słuchałem w radiowej "jedynce" siedząc w pociągu relacji Hel - Jelenia Góra. No ale takie już prawa gospodarza w tej siatkówce. Awans do finałów ma zapewniony, potem ustawia się pod niego grupę, a jak nie idzie to troszeczkę ściany pomagają.

Człowiek z Wałbrzycha - Krzysztof Ignaczak. W Ergo Arenie
zauważyliśmy także prezesa DZPS-u Pawła Wachowiaka
(fot. fivb.org)
Na szczęście te przywileje dotyczą nie tylko Polski - patrz ubiegłoroczne mistrzostwa świata. Nie są też grzechami śmiertelnymi, bo w końcu wygraliśmy seta z rosyjskimi wielkoludami, a potem pewnie odprawiliśmy raz jeszcze rodaków Leo Messiego. Temu ostatniemu nie idzie za bardzo w Copa America, ale kolegów siatkarzy ma zacnych. Trochę z nich w niedzielę powietrze już zeszło, ale i tak są odkryciem. A Luciano De Cecco - najlepszy rozgrywający finałów LŚ 2011 - w taki sposób chwilami gubił blok, że jego kolegom z ataku pewnie strasznie głupio było, gdy znów widzieli pustą siatkę. Będzie z niego gwiazda.

Wracając do Polaków - niech sukces nie przesłoni minusów. Mamy drużynę walczaków i trenera, który wie, czego chce. Ale nie licząc Bartosza Kurka i Krzysztofa Ignaczaka (tu akcent dolnośląski, bo to wałbrzyszanin), gwiazd nam brak. Ten Kurek, którego ojciec zresztą grywał w siatkówkę we Wrocławiu, to nie tylko nasz lider, lokomotywa i najlepiej punktujący finałów LŚ, ale też człowiek, który za orzełka na piersi oddałby wiele. Czasem na boisku oddychał już rękawami (jak podaje siatka.org: w czterech pierwszych meczach Polacy wykonali 190 punktowych akcji, z czego przyjmujący Skry aż 70!), a mi wtedy przypominało się, jak dla Gazety Wyborczej mówił: "Dla mnie gra w reprezentacji to jest przyjemność i będę występował u każdego trenera, który mnie powoła." I wszystko jasne.

piątek, 8 lipca 2011

Liga Światowa 2011: Przygoda się kończy, Polacy wciąż (nie)grają

Andrea Anastasi zmieniał, tłumaczył i się wściekał.
Nic w czwartek nie pomagało (fot. fivb.org)
Przygoda z Ligą Światową pomału się kończy. Dziś zostały dwa mecze: Kuba - USA i Brazylia - Rosja, a potem pociąg do Wrocławia.

Do napisania zostało dużo w tym sporo o grze biało-czerwonych. Wczoraj prezentowali się bardzo źle, chwilami przypominali drużynę, która spotkała się na pierwszym treningu tydzień temu. Postawa Łukasz Żygadły to olbrzymie rozczarowanie. Bloku rywali zgubić nie potrafił, a dodatkowo nie rozumiał się kompletnie z naszymi środkowymi. Z taką formą, aż dziw że jest zawodnikiem najlepszej klubowej drużyny na świecie - włoskiego Trentino.

Nie można też grać na tym poziomie bez zagrywki. Polacy posyłali wczoraj regularnie piłki w aut, aż ze strony kibiców słychać było nieśmiałe gwizdy. W całym meczu nasza reprezentacja popełniła 28 (!) niewymuszonych błędów, czyli oddała rywalom bez gry jednego seta. Ma się wrażenie, że ta drużyna zrobiła nie krok, a dwa wstecz.

Żeby zagrać w półfinale nasi siatkarze muszą liczyć, że Bułgarzy pokonają Włochów i sami potem wygrać z Argentyną. Tylko, że siatkarze Javiera Webera prezentują się w Gdański kapitalnie, a ich rozgrywający jest chyba najlepszym zawodnikiem na tej pozycji w Ergo Arenie. Zamiast finału będzie znów rozczarowanie?

Jakub Guder
Gdańsk/Sopot

ANDREA ZORZI  PODSUMOWUJE DRUGI DZIEŃ RYWALIZACJI

Liga Światowa 2011: Kogo wspiera polski kibic? Filmy z konferencji

fot. fivb.org
Porażka z Włochami to był najgorszy mecz Polaków pod wodzą Andrea Anastasiego. Kibice nawet nie zaśpiewali naszego nieoficjalnego hymnu: "Nic się nie stało! Polacy nic się nie stało!". Bo stało się. Do tego stopnia, że co bardziej zdesperowani gwizdali. A tego polska siatkówka jeszcze nie widziała.

Poznęcam się nad biało-czerwonymi rano, przy okazji spekulacji, co się musi stać, byśmy awansowali. Teraz przypatrzmy się Włochom... No właśnie - Włochom, czy oby na pewno? Na rozegraniu Dragan Travica - syn byłego trenera Resovii Rzeszów, przyjmujący - Ivan Zaytsev - syn byłego siatkarza ZSRR, atakujący to Michał Łasko, drugi rozgrywający - Michele Baranowicz - ich ojcowie grali swego czasu we wrocławskiej Gwardii. No i takie właśnie międzynarodowe towarzystwo próbuje odbudować potęgę reprezentacyjnej siatkówki na Półwyspie Apenińskim.

Wcześniej na boisko wyszła Brazylia, świadoma tego, że staje naprzeciw rywala, który niedawno ograł ją dwa razy, czyli ekipy Stanów Zjednoczonych. A Ci Jankesi to mają głowy. Najpierw rozbili kanarkowych do 15, potem co prawda przegrywali 2:8, ale doprowadzili do remisu. Impulsywny Bernardo Rezende zmienił jednak w swojej brazylijskiej maszynie w odpowiednim momencie bieg na wyższy, no i skończyło się tak jak miało. Gdyby jednak Brazylii nie udało się wygrać, to kilku siatkarzy nieźle radziło sobie w piłkarskiej "grze w dziada". Tak w ramach rozgrzewki, jako pierwsze ćwiczenie.

Kogo wspiera polski kibic?

Pamiętam, jak na mistrzostwach Europy siatkarek 2009 rozgrywanych m.in. we Wrocławiu, trener Niemek Giovanni Gudetti skarżył się: graliśmy z Włoszkami - polscy kibice wspierali nasze rywalki. Faworytki do turnieju, więc to rozumiałem. Potem graliśmy z Francją i kibice też dopingowali nasze przeciwniczki. Ale po meczu z Turcją, gdy sytuacja znów się powtórzyła, mam wrażenie, że oni zwyczajnie nie lubią mojej drużyny.
Dużo racji w tym było, bo nasze zachodnie sąsiadki musiały nasłuchać się trochę gwizdów w Hali Stulecia, wynikających z czystego uprzedzenia.

czwartek, 19 maja 2011

Liga Światowa: Ruszyła sprzedaż biletów na finały

Bilety można kupić na ticketpro.pl. Ceny zaczynają się już od 10 zł.

Finały potrwają od 6 do 10 lipca w hali Ergo Arena na pograniczu Gdańska i Sopotu. Mecze eliminacyjne (6-8 lipca) odbywać się będą w dwóch sesjach: przedpołudniowej (od 11.00) i popołudniowej (od 17.15). Bilety na tę pierwszą kosztować będą od 10 do 25 zł. Na drugą -  50 do 100. Na półfinały i finały od 70 do 120 zł. Być może pojawią się także karnety.

Wrocław przez Siatkę wybiera się na mecz Polska - Brazylia do katowickiego Spodka (30 czerwca). Czy pojawimy się na finałach w Trójmieście? Chcielibyśmy, ale na drodze mogą stanąć inne obowiązki.


JG