Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złotka. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 grudnia 2010

Co robimy z Matlakiem? Błaszczyk na trenera kadry?

Jutro prawdopodobnie oficjalna decyzja w sprawie trenera Jerzego Matlaka. Tymczasem razem z red. Szuchtą postanowiliśmy się trochę pozastanawiać, co z tym fantem zrobić i kogo ewentualnie wysłać na gorące krzesło selekcjonera kadry siatkarek.

Jakub Guder: Zostawiamy tego Matlaka czy nie?
Tomasz Szuchta: Nie zostawiamy. Moim zdaniem więcej z tą kadrą już nie osiągnie.

Ty to tak zaraz byś wszystkich zwalniał
Zaraz wszystkich, tylko Castellaniego jeszcze! Prawda jest taka, ze jeśli już Argentyńczyk wyleciał, to Matlak tym bardziej powinien. Co do tej dymisji jestem jeszcze bardziej przekonany.


A popatrz na męską Brazylię czy USA - największe sukcesy przychodzą, gdy szkoleniowiec jednak pracuje długo... Co Ty na to?
Prawda, ale warto zauważyć, że sukcesy przychodzą wtedy, gdy szkoleniowiec ma poparcie zespołu, albo chociaż kontakt z nim, jest jakaś współpraca. W kadrze siatkarek wydaje się, że tego już nie ma, albo i nigdy nie było.

A z którym ostatnim szkoleniowcem nasze złotka, wróć - nasze dziewczyny - się dogadywały? Z Bonitą wcale, z Niemczykiem bardziej, ale to dlatego, że on miał charakter i umiał sobie z babami radzić. Może one zwyczajnie takie są...
A to temat na zupełnie inną dyskusję. Fakt, z siatkarkami ciężej się dogadać, ale jednak są szkoleniowcy, którzy potrafią. Weźmy naszą ligę chociażby. Żeby nie szukać daleko własne podwórko - Rafał Błaszczyk. Słowa złego nie można o nim usłyszeć, a przecież pracował także z kadrą, czyli można się dogadać?
Oczywiście nie może być tak, że sobie zawodniczki stroją fochy i wybierają. Ale musi być nić porozumienia. To jak w szkole - zawsze łatwiej Ci się nauczyć przedmiotu, który prowadzi fajny nauczyciel. Matlak nie jest trenerem na polską kadrę. W Polsce twarda ręka przynosi efekt wręcz odwrotny od oczekiwanego. To nie Rosja.