Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ireneusz kłos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ireneusz kłos. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 grudnia 2012

Wybraliście! Wywiad z trenerem Kłosem Siatkarskim Wydarzeniem Roku 2011!

wikipedia.org
Wybraliście! Rywalizacja trwała do ostatniej chwili, ale ostatecznie zaledwie dwoma głosami siatkarskim wydarzeniem roku 2011 został wywiad jakiego trener Ireneusz Kłos udzielił red. Pawłowi Kościółkowi ze Słowa Sportowego. Gratulujemy!

Więcej szczegółów, opinie zwycięzców, losowanie nagród dla głosujących przez e-mail - w sobotę!


2. Awans Cuprum Lubin do I ligi - 27 + 13 + 3 = 43
3. Awans Gaudii Trzebnica do I ligi - 26 + 2 + 0 = 28
    Towarzyski turniej w Oleśnicy - 22 + 5 + 1 = 28
4. Aleja Gwiazd Siatkówki w Miliczu i mecz Polska - ZSRR po 35 latach - 4 + 9 + 1 = 14
5. Wicemistrzostwo Polski kadetek MKS-u Świdnica - 2 + 3 + 0 = 5
    Impel przejmuje Gwardię - 4 + 1 + 0 = 5
7. Mecz Nadziei w Orbicie - 1 + 0 + 0 = 1
8. Towarzyski turniej w Twardogórze - 0 + 0 + 0 = 0

Łącznie - 169 głosów!

JG

sobota, 10 listopada 2012

II liga: Gwardia - AZS Politecznika Opolska 2:3

Gwardia Wrocław - AZS Politechnika Opolska 2:3 (25:20, 19:20, 20:25, 25:19, 13:25)

Gwardia: Wroński, Jaszewski, Mazur, Bocianowski, Dalecki, Michocki oraz Leszczyński (libero) i Pigłowski, Lubaczewski, Dąbrowny, Jutrzenka (libero).

JG

środa, 24 października 2012

Puchar Polski: Dziś derby Gwardia - Cuprum

Jeszcze w sezonie 2010/2011 rywalizacja tych drużyn elektryzowała fanów siatkówki na Dolnym Śląsku. Wtedy obie zagrały w finale play-off. ZOBACZ ZDJĘCIA Zdecydowanie lepsze okazało się Cuprum, które teraz z powodzeniem gra w pierwszej lidze. Dziś w hali przy ul. Krupniczej mecz Gwardia Wrocław - Curpum Lubin w ramach III rundy Pucharu Polski.

Obecnie oba zespoły są właściwie na przeciwległych sportowych biegunach, ale i tak będzie ciekawie. Osobiście zapraszamy wszystkich do hali - wstęp darmowy, początek o godz. 18.00. A jeśli ktoś nie dotrze na Krupniczą, to niech wieczorem zajrzy na nasz serwis. Wrzucimy kilka słów o meczu, a i może relację na żywo uda się przeprowadzić,

JG

II liga: Organizacyjny awans, sportowy zjazd

Wybraliśmy się niedawno na mecz męskiej Gwardii Wrocław z Czarnymi Rząśnia rzecz jasna w II lidze. Troszkę się na Krupniczej zmieniło organizacyjne na plus. Jak patrzymy jednak na tabelę, to sportowo jest na minus.

Panowie niestety popadają w szarzyznę II ligi, co martwi. Mieliśmy jeszcze niedawno nadzieję, że mimo wszystko wrócą chociażby do I ligi, a tymczasem bliżej im jest do podzielenia losu Legii - niegdyś także wielkiej drużyny zdobywającej mistrzostwa Polski. Teraz nikt już nie pamięta, że warszawianie grają w siatkówkę. Jak to mówią - nadzieja matką... Sami wiecie.

Własnym sumptem, ale jednak Gwardia zaczęła pracować nad swoim wizerunkiem. Wreszcie aktywny jest profil na Facebooku, czy strona internetowa. Szata co prawda pozostała ta sama (a jeszcze rok temu prezes Żebrowski mówił, że już ma ludzie, którzy przygotują coś nowego), ale mamy zapowiedzi, relacje, zdjęcia. Jest OK, szczególnie na tle niektórych innych drugoligowców.

Sportowo: cztery punkty, po czterech kolejkach. Słabo. Mamy przeczucie, że walki o awans nie będzie. Wrocławian wyprzedza m.in. Victoria Wałbrzych, która w lidze gra właściwie przez przypadek, bo wygrała przedsezonowe losowanie o miejsce w rozgrywkach. Teraz - w 3. kolejce - pokonała u siebie 3:1 siatkarzy Ireneusza Kłosa. Skoro jednak we Wrocławiu działacze są ukontentowani, że nie mają zaległości finansowych, a zawodnikom nie muszę płacić za dużo, to trudno się dziwić takim wynikom. Parafrazując słowa Johna Kennedy'ego: "Nie pytaj, co twój klub może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla twojego klubu" - taka filozofia w sporcie wysokiego poziomu sportowego nie daje. No ale cóż - nie każdy wrocławski klub sponsoruje miasto, nie każdy też ma tyle szczęście by trafić na zamożnego prywatnego sponsora. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje.

JG

piątek, 21 września 2012

II liga: Nowa Gwardia w starym stylu gotowa do rozgrywek (SKŁAD)

W środę II-ligowa Gwardia Wrocław, która po raz kolejny pod wodzą Ireneusza Kłosa będzie walczyła o awans do I ligi, zaprezentowała się przed sezonem. Nowa drużyna - w starym stylu. Początek sezonu 29 września w Bielawie.

Gwardia Wrocław sezonu 2012/2013 (fot. oficjalny profil na Facebooku)
Prezentację zorganizowano w Zespole Szkół nr 4 przy ul. Powstańców Śląskich we Wrocławiu. To miejsce wybrano nieprzypadkowo, bo właśnie tam uczą się młodzi sportowcy i funkcjonują m.in. klasy o profilu piłki siatkowej. Wreszcie - tam uczą trener I drużyny Ireneusz Kłos i trener juniorów Piotr Lebioda, który sięgnął z nimi w ubiegłym roku po IV miejsce w Polsce. Ci juniorzy to właśnie uczniowie II i III klasy tamtego LO. Podobno szczyt swoich umiejętności w tej kategorii wiekowej mają osiągnąć w nadchodzącym sezonie. Tak powiedział Lebioda, a jak on tak mówi, to tak pewnie będzie. Dwa lata temu - gdy byli to jeszcze kadeci - stwierdził, że siłę pokażą za rok. No i po roku zdobyli właśnie to wspomniane IV miejsce.
No więc zaprezentowała nam się ta młoda siatkarska latorośl. Wszyscy wyszli na miniscenę, schludni ubrani, zapięci na ostatni guzik i się ukłonili. Mamy nadzieję, że będą z nich ludzie.

Potem wyszła pierwsza drużyna. Też zresztą straszliwie młoda (patrz poniżej). Byli prawie wszyscy oprócz... kapitana Michała Jaszewskiego. Niby sprawy rodzinne, ale trochę jednak głupio. W przemowie zastąpił go Paweł Michocki no i musimy przyznać, że nas pozytywnie zaskoczył. Pogadaliśmy z nim chwilkę po oficjalnej części - naprawę fajny facet się wydaje. Czekamy co pokaże z kolegami na boisku.
- Cóż mogę powiedzieć, jesteśmy młodzi i piękni. To drugie może nie będzie miało znaczenia - zabłysnął przed mikrofonem. - To pierwsze jest o tyle ważne, że każdy z nas będzie miał coś do udowodnienia. Mamy w sobie olbrzymią wolę walki, choć jesteśmy jeszcze drużyną nie do końca ograną. Dajcie nam trochę czasu, a pokażemy, na co nas stać - zakończył.

środa, 5 października 2011

II liga: Gwardia Wrocław – SMS Spała 2:3


Siatkarze Gwardii Wrocław, po wygranej w pierwszej kolejce nad Juvenią 3:2, w pojedynku ze Spałą byli faworytami i zapowiadali zwycięstwo. Niestety, ale w sobotę to młodzi uczniowie szkoły w Spale, dali starszym kolegom pokaz szybkiej i efektownej siatkówki. Relacja DzielniceWroclawia.pl

Pierwszy set przebiegał pod dyktando Gwardii, która po nieco nerwowym początku, w końcu narzuciła swój styl gry. W ekipie SMSu wyraźnie pogorszyło się przyjęcie, zmiany na tej pozycji nie przyniosły jednak zamierzonego efektu. W tej sytuacji trener Maciej Zendeł zdecydował się desygnować do składu wychowanka Gwardii – Michała Superlaka, który zmienił na rozegraniu 17-letniego Nikodema Wolańskiego. Ten manewr również nie przyniósł korzyści i partia pierwsza zakończyła się wynikiem 25:19 dla podopiecznych Ireneusza Kłosa.

W drugim secie siatkarze ze Spały zagrali bardziej odważnie. W ataku rozszalał się Łukasz Łapszyński, a Gwardia nie była w stanie kończyć ataków w pierwszej akcji. Zupełnie nie radził sobie doświadczony Michał Uliński, nota bene wychowanek… SMSu Spała. Podopieczni Macieja Zendeła dzięki temu szybko uzyskali sporą przewagę, której nie oddali już do końca seta wygrywając 25:21.

poniedziałek, 4 lipca 2011

Przed wywiadem z prezesem Żebrowskim - Biernat: Byliśmy lepsi od Gwardii. Sportowo!

Po rozmowie z Ireneuszem Kłosem, a przed wywiadem z prezesem Gwardii Mariuszem Żebrowskim, prezentujemy jeszcze jedną rozmowę - z prezesem Cuprum Lubin Dariuszem Biernatem. Publikacja dzięki uprzejmości Słowa Sportowego.

Echa naszych publikacji

Byliśmy lepsi od Gwardii. Sportowo!

W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy szczery wywiad z Ireneuszem Kłosem – szkoleniowcem Gwardii Wrocław (nr 19/1011). Nie wszystkim jednak słowa trenera przypadły do gustu, a prezesa Cuprum Lubin – Dariusza Biernata, wręcz oburzyły! Dlaczego?
- Sugerowanie, że wywalczyliśmy awans w niesportowych okolicznościach jest nie do przyjęcia – nie zgadza się z trenerem Kłosem przedstawiciel lubińskiego zespołu.

Co pana aż tak zbulwersowało w słowach Ireneusza Kłosa, że żądał pan ustosunkowania się do jego wywiadu?
Nie tylko mnie, ale całe środowisko związane z naszym zespołem! Oburzyło nas stwierdzenie, że nie wygraliśmy z Gwardią sportowo, na boisku, tylko finansowo. Nie wiemy za bardzo, co to ma oznaczać? Czy kupiliśmy sobie awans, a może jakąś inną formą finansową wspieraliśmy się, by wywalczyć promocję? Na parkiecie udowodniliśmy swoją wyższość i poza nim nie potrzebowaliśmy pomocy. Ten awans nam się należał. Na pięć meczów z Gwardią w minionym sezonie wygraliśmy cztery, to chyba o czymś świadczy. Jedyna porażka, którą ponieśliśmy z Gwardią spowodowana była głównie faktem, że mieliśmy juz pierwsze miejsce w lidze i zespół przygotowywał się na treningach do finałów play off.

Czytaj także wywiad z trenerem Ireneuszem Kłosem

Muszę stanąć w obronie trenera Kłosa. Wyciągacie zbyt daleko idące wnioski. Trener Gwardii nie sugeruje korupcyjnego podłoża waszego awansu. Bez przesady...
Ja czytam tak: (prezes Biernat ma przed sobą 19. numer Słowa Sportowego) - Sportowo słabsi nie byliśmy, przegraliśmy finansowo - Tak, jest napisane, czy nie?

czwartek, 23 czerwca 2011

Przed wywiadem z prezesem Żebrowskim, rozmowa z Ireneuszem Kłosem

fot. wikipedia.org
We wtorek rozmawialiśmy z prezesem męskiej Gwardii Mariuszem Żebrowskim. Ten wywiad już wkrótce u nas. Ale żeby niejako wprowadzić czytelników w temat, zachęcamy do lektury dwóch innych tekstów. Dziś wywiad z Ireneuszem Kłosem, która kilka tygodni temu ukazał się na łamach Słowa Sportowego. Publikujemy go dzięki uprzejmości redakcji.

Rozmowa z Ireneuszem Kłosem, szkoleniowcem siatkarzy Gwardii Wrocław

Przegraliśmy finansowo

W obecnym sezonie Gwardziści byli blisko awansu do pierwszej ligi, jednak w decydujących pojedynkach przegrali z Cuprum Lubin. Ale nawet gdyby udało im się wywalczyć sportową promocję, nikt w klubie z tego powodu by się nie cieszył! Klubowa kasa świeci pustkami, a sponsorzy nie garną się do pomocy chłopakom z ul. Krupniczej.

To był trudny sezon dla Pana zespołu. Przed rozgrywkami skazywano was na pożarcie, a okazało się, że do końca walczyliście o awans.
IRENEUSZ KŁOS: - Chcieliśmy udowodnić, że sportowo stać nas na grę w pierwszej lidze i uważam, że nie zawiedliśmy kibiców postawą na parkiecie. W każdym pojedynku dawaliśmy z siebie maksimum, ale sport to nie tylko ciężka praca, to również potężne nakłady finansowe. Nie jest tajemnicą, że przeżywamy kryzys finansowy, to widać gołym okiem. W finałowej batalii o awans spotkaliśmy się z bogatym Cuprum, na którego tle wyglądaliśmy jak kopciuszek. Marzyłem o wygranej, podobnie zresztą jak chłopcy. Założyliśmy sobie nawet, że gdy awansujemy i nie uda się pozyskać inwestorów, to sprzedamy miejsce w pierwszej lidze, a pieniądze sprawiedliwie rozdzielimy.


Cuprum było do ogrania?

- Pewnie tak. Ale co dalej? Wegetacja? Myślę, że gdyby moi zawodnicy zarabiali porównywalne pieniądze do kolegów z Lubina, inaczej podeszliby do meczów finałowych. Sportowo słabsi nie byliśmy, przegraliśmy finansowo.


Jest Pan wybitną postacią polskiej siatkówki. Nie irytuje Pana sytuacja wrocławskiej Gwardii? Nie ma Pan ochoty trzasnąć drzwiami, spakować manatki i uciekać z Krupniczej?

poniedziałek, 9 maja 2011

Kłos dla Słowa Sportowego: Dla zasłużonej Gwardii nie ma złamanego grosza

fot. wikipedia.org
- A wie Pan, ile wystarczy nam, żeby spokojnie egzystować? 50 tysięcy złotych. Gdybyśmy taką kasę dostali, podejrzewam, że dziś rozmawialibyśmy o pierwszoligowym klubie - mówi w rozmowie ze Słowem Sportowym trener męskiej Gwardii Ireneusz Kłos.

- Miasto woli jednak wydać 120 tysięcy złotych na występ dwóch pań w noc sylwestrową, niż wesprzeć chłopaków. Żenada (...). Gwardia od lat szkoli młodzież, propaguje zdrowy tryb życia wśród najmłodszych, organizuje zawody o randze krajowej. I co z tego ma? Wrażenia w sylwestra?


Całą rozmowę z Ireneuszem Kłosem można przeczytać w Słowie Sportowym (nr 19/2011, 9 maja 2011).

JG

środa, 27 kwietnia 2011

Dolnośląskie sukcesy i tylko Świdnicy żal

Cuprum Lubin pobiło w Krakowie wszystkich mistrzów drugich lig
i wywalczyło awans (fot Jarosław Jakubczak) WIĘCEJ ZDJĘĆ

Namnożyło nam się ostatnio siatkarskich sukcesów na Dolnym Śląsku. Tych małych i tych dużych. Najlepsze jest to, że największy sukces może jest jeszcze przed nami.

Chodzi oczywiście o awans Impel Gwardii do półfinału mistrzostw Polski. O tym jednak rozpisywał się nie będę, bo więcej do powiedzenia ma w tej sprawie red. Szuchta – naoczny świadek sukcesu na Śląsku.

Ja tymczasem chciałbym wygłosić laudację na temat naszych pierwszoligowców – bo tak już należy mówić o zespołach Cuprum Mundo Lubin i Gaudii Budmel Trzebnica.

Lubinianie lali wszystkich w lidze niemiłosiernie. Przegrali raz, grając w nieco rezerwowym składzie z Gwardią we Wrocławiu. W finale play-off okazali się jednak dla siatkarzy Ireneusza Kłosa nie do przejścia. No i popularny „Dzidek” był chyba tego świadomy, bo na kurtuazyjnym spotkaniu po zakończeniu finału na Krupniczej, w obecności przedstawicieli lubińskiego klubu mówił: - Gratuluje wygranej i życzę awansu do pierwszej ligi, żeby nam w przyszłym sezonie było łatwiej.

poniedziałek, 14 marca 2011

II liga: Gwardia utrudniła sobie awans. Gaudia i Cuprum zgodnie z planem

Gwardia przegrała mecz, Cuprum straciło... Najlepiej zaprezentowały się
w miniony weekend siatkarski Gaudii (fot. gaudiatrzebnica.pl)
W miniony weekend dolnośląskie drużyny II ligi rozpoczęły rywalizację w pierwszej rundzie play-off. Dwie wygrane odniosły Gaudia Trzebnica i Cuprum Lubin. Zadani utrudniła sobie Gwardia, która po bardzo dobrym sobotnim meczu, następnego dnia uległa Czarnym Rząśnia 2:3.

Wrocławianie kapitalne zawody rozegrali w sobotę. W wypełnionej hali przy ul. Krupniczej ograli Czarnych Rząśnia 3:0, pozwalając im na zdobycie zaledwie 51 punktów. Następnego dnia trener Dariusz Parkitny dokonał dwóch zmian w wyjściowej szóstce i od pierwszych minut wprowadził na parkiet swojego syna Mateusza oraz rozgrywającego Jędrzeja Brożyniaka.


W pierwszym secie wydawało się, że te zmiany nic nie wniosły do gry gości. Wrocławianie od początku kontrolowali seta. Wystarczyła chwila, by odskoczyli na kilka punktów. Dobrze w tej części pojedynku spisywał się Piotr Deszcz, kilka razy skutecznie blokował Uliński. Efekt - wygrana do 15. Po tak pewnym zwycięstwie nikt nie spodziewał się, że w drugim secie gwardziści napotkają opór. Tymczasem Czarni już na początku zmusili Ireneusz Kłosa, by ten wezwał swoich siatkarzy na przerwę, prowadzili bowiem 9:6. Te stratę udało się obronić, potem jednak skutecznymi atakami i asem serwisowym popisał się Parkityny i głównie dzięki jego dobrej grze Rząśnia odskoczyła na cztery punkty (21:17) i przewagę dowiozła do końca (25:20).

sobota, 26 lutego 2011

Towarzysko: KS Colman Kalisz - Gwardia Wrocław 3:1

Podopieczni Ireneusz Kłosa przegrali dzisiaj w towarzyskim meczu rozegranym w Kaliszu z tamtejszym Colmanem 1:3.

Dla gwardzistów była to część przygotowań do fazy play-off II ligi, która rozpocznie się już 12-13 marca. Rywalem wrocławian będą Czarni Rząśnia. Kaliscy rywale także występują w II lidze, a w tym sezonie w fazie zasadniczej I grupy zajęli trzecie miejsce.


Podczas dzisiejszego spotkania gospodarze zorganizowali zbiórkę pieniędzy dla 8-letniego Kornela, który urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową i jeździ na wózku.

JG

niedziela, 13 lutego 2011

Gwardia Wrocław - Cuprum Lubin 3:0 (ZDJĘCIA)

Podczas gdy my wręczaliśmy statuetkę za siatkarskie wydarzenie roku, siatkarze Gwardii Wrocław bili w hali przy ul. Krupniczej lidera rozgrywek II ligi Cuprum Lubin. Gratulujemy! Dzięki uprzejmości strony gwardiasa.pl i Magdaleny Jagintowicz prezentujemy galerię zdjęć z tego pojedynku.




fot. Magdalena Jagintowicz

fot. Magdalena Jagintowicz

fot. Magdalena Jagintowicz

fot. Magdalena Jagintowicz

fot. Magdalena Jagintowicz

fot. gwardiasa.pl

fot. gwardiasa.pl

fot. gwardiasa.pl

fot. gwardiasa.pl

fot. gwardiasa.pl

fot. gwardiasa.pl

fot. gwardiasa.pl

fot. Magdalena Jagintowicz

niedziela, 6 lutego 2011

Sensacja! Gwardia wygrywa z Cuprum!

Do sensacji doszło w 16. kolejce grupy B drugiej ligi - faworyzowany Cuprum Lubin, drużyna która jeszcze nie przegrała w tym sezonie, uległa na Krupniczej we Wrocławiu miejscowej Gwardii 0:3.
Podopieczni Ireneusza Kłosa odnieśli pewne zwycięstwo w drugim secie demolując przyjezdnych do 16. Do tej pory lubinianie - w których szeregach gra były zawodnik Gwardii Roman Gulczyński - byli niepokonani.

Gwardia Wrocław - Cuprum Lubin 3:0 (25:23, 25:16, 25:20).

JG

sobota, 29 stycznia 2011

II liga siatkarzy: Victoria PWSZ Wałbrzych - Gwardia Wrocław 3:2. Cuprum znów wygrywa

Victoria PWSZ Wałbrzych - Gwardia Wrocław 3:2
(25:27, 28:26, 25:21, 20:25,15:13)

Victoria: Wałbrzyszanie grają w składzie: Leński, Tomiałowicz, Wierzbicki, Zieliński, Olszewski, Lenart, Ostapiuk (L).

Cuprum Lubin - Górnik Siemianowice Śl. 3:0
(25:19, 25:17, 25:18)

sobota, 8 stycznia 2011

Gwardia Wrocław - Delic-Pol Częstochowa 3:1

Dobre spotkanie rozegrał młody środkowy Krzysztof
Rejno #8 (fot. Anna Gumowska)
Po dobrym meczu siatkarze Gwardii Wrocław pokonali we własnej hali Delic-Pol Częstochowa 3:1 (25:20, 25:16, 22:25, 25:23). Było to o tyle ważne zwycięstwo, że przed tym meczem oba zespoły w tabeli II ligi miały tyle samo punktów na koncie.

Gwardia Wrocław - Victoria Wałbrzych 3:2 (RELACJA)

To spotkanie było szczególne przede wszystkim ze względu na osoby szkoleniowców obu drużyn. Naprzeciw siebie stanęli bowiem dwaj dawni rozgrywający Gwardii: Ireneusz Kłos i Stanisław Gościniak, który jest szkoleniowcem Częstochowian. Gościniak cieszył się na przyjazd do Wrocławia już gdy na Krupniczą zawitał przy okazji jubileuszu 65-lecia klubu. Jak sam przyznawał, z tym miejscem ma wiele wspomnień, bo właśnie tutaj poznał na przykład swoją żonę. Jego obecność na trybuny przyciągnęła m.in. seniora rodu Jaroszów pana Zbigniewa, jego syna, byłego zawodnika i szkoleniowca Gwardii Macieja Jarosza, prezesa Gwardii Henryka Ziętka czy trenera-legendę Władysława Pałaszewskiego. Mecz obserwowali także zwycięzcy dzień wcześniej w Rumi Rafał Błaszczyk i jego siatkarki.

sobota, 11 grudnia 2010

II liga - Kłos na półmetku: Nasz wynik to raczej sukces

fot. Sławek/commons.wikimedia.org
Na półmetku rozgrywek drugiej ligi Gwardia Wrocław zajmuje trzecie miejsce. Przy okazji zapowiedzi siatkarskiego weekendu na Dolnym Śląsku postanowiliśmy zapytać Ireneusza Kłosa - szkoleniowca wrocławian - jak ocenia postawę swojej drużyny. Zagadnęliśmy też trenera o sprawę pozostawienia kadry narodowej nadal Jerzemu Matlakowi.

Trzecie miejsce na półmetku ligi to sukces czy porażka? 
Ireneusz Kłos, trener Gwardii Wrocław: Raczej sukces, jesteśmy przecież beniaminkiem. Przed sezonem nie znałem mocy rywali. Teraz szkoda trochę straconych punktów z Raciborzem, Czarnymi czy Delic-Polem. Mimo wygranej bardzo słabo zagraliśmy w ostatnim spotkaniu z Kamienną Górą. Trzeba walczyć. W rundzie rewanżowej gramy u siebie m.in. z Cuprum, więc jest szansa na wygraną i kolejne punkty.

Lubinianie nie są poza zasięgiem?
To nawet nie chodzi o to, żeby dogonić ich punktowo. Zwycięstwo jest potrzebne, żebyśmy poczuli się mocniejsi psychicznie.

26-28.11: Komplet wyników weekendu

Którzy z młodych zawodników przez ten czas, kiedy pan z nimi pracuje, zrobił największe postępy?
Junior Łukasz Lubaczewski, który gra coraz częściej i kadet Krzysiu Rejno. To jednocześnie najmłodsi siatkarze.

sobota, 20 listopada 2010

Cuprum - Gwardia 3:1, pierwsza porażka Gaudii. Zobacz wszystkie wyniki weekendu

Gwardia Wrocław nie miała szans w starciu z liderem. W Lubinie siatkarze Ireneusza Kłosa ulegli Cuprum 1:3. Lubinianie pewnie przewodzą w lidze. Pierwszej porażki w sezonie doznała Gaudia Trzebnica.
 
 
W Lubinie, w meczu na szczycie II ligi, Cuprum okazało się wyraźnie lepsze od Gwardii, chociaż wrocławianom udało się urwać jednego seta. - Cieszy mnie coraz większa dojrzałość siatkarska mojego zespołu, przejawiająca się dyscypliną taktyczną - powiedział po meczu dla klubowej strony trener  gospodarzy Dominik Frister. - Jak wiadomo naszymi największymi atutami w poprzednich meczach były: mocna zagrywka i blok. Tym razem, kiedy oba te elementy nieco szwankowały, potrafiliśmy to bardzo szybko zweryfikować wykonując konsekwentnie taktyczną zagrywkę w libero i budując przewagę dobrą grą w kontrach - komentował spotkanie.

środa, 17 listopada 2010

Wrocław: Będą pieniądze na siatkówkę? Może tak - może nie

Dwa dni temu (poniedziałek) Polskę obiegła informacja, że prezydent Rafał Dutkiewicz i Przemysław Koelner  - właściciel WKK - chcą reaktywować koszykarski Śląsk Wrocław. Na tej samej konferencji padły deklaracje wsparcia innych dyscyplin we Wrocławiu. W tym siatkówki.


Władze Wrocławia zadeklarowały, że chcą mieć 9 drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej. Chodzi o męskie i żeńskie drużyny piłki nożnej, piłki ręcznej, koszykówki, siatkówki oraz o żużlowców Betardu Sparty. Konkretne sumy i terminy padły jednak jedynie w przypadku koszykarskiego Śląska, którego losy podobno są przesądzone, a formalnie wszystko dopięte będzie za 3-4 tygodnie. O innych dyscyplinach wiemy niewiele. - Przeprowadzimy audyt, określimy jakie są potrzeby - powiedział Gazecie Wrocławskiej Michał Janicki z Urzędu Miasta.

Co na to wrocławska Gwardia?

niedziela, 14 listopada 2010

Gwardia Wrocław - Victoria PWSZ Wałbrzych 3:2 (RELACJA)

Mecz dwóch najbardziej utytułowanych drużyn na Dolnym Śląsku - Victorii PWSZ Wałbrzych i Gwardii Wrocław - był emocjonujący, ale nie stał na najwyższym poziomie. Ostatecznie, w dość kontrowersyjnych okolicznościach, lepsi okazali się wrocławianie wygrywając 3:2.

Trener Janusz Ignaczk (pierwszy z prawej), stwierdził,
że sędziowie pomylili się przynajmniej dwa razy
 Hala przy ul. Krupniczej zapełniła się prawie do ostatniego miejsca, chociaż - jak zwykle - miejscowych kibiców przekrzyczała kilkunastoosobowa grupa kibiców z Wałbrzycha. Przykro trochę... Na trybunach pojawił się m.in. Krzysztof Janczak - były reprezentant Polski, olimpijczyk, były siatkarz Victorii. Siatkarki obieżyświat jednym słowem.

II liga: Wałbrzyszanie bez wiktorii we Wrocławiu. Zobacz wyniki weekendu

Wałbrzyszanie rozpoczęli od serwisu na Piotra Deszcza. To był dobry pomysł, bo przyjmującego Gwardii po kilku chwilach musiał zmienić Roman Andrys. Dodatkowo trzy ataki w aut posłał Michał Uliński i usiadł na ławce rezerwowych. Zastąpił go młody Łukasz Lubaczewski. Victoria kontrolowała sytuację prowadząc w pewnej chwili 19:12. W końcówce Gwardii udało się dojść na dwa punkty (23:21, kąśliwa zagrywka Jaszewskiego), ale było już za późno.