![]() |
| Zuzanna Efimienko (z lewej) nie wie jeszcze, gdzie będzie grać w przyszłym sezonie (fot. J. Jakubczak) |
Po tym jak Zuzanna Efimienko rozwiązała kontrakt z włoskim Imoco Volley Conegliano mówiło się, że szuka klubu we Francji, Azerbejdżanie czy Portoryko. Ostatecznie wylądowała w... Twardogórze. Okazało się, że przyjechała tam wraz z Impelem Wrocław, bo tymczasowo trenuje właśnie z byłymi koleżankami. W tym sezonie nowej drużyny już nie znajdzie, bo zamknęło się okno transferowe. Co będzie w przyszłym - sama jeszcze nie wie.
- Wrocławski zespół bardzo się zmienił, od kiedy wyjechałam, bo zmieniło się rozegranie. Dzisiaj za dużo było prostych błędów w ataku. Zagra w aut... To jest główny problem. Gdyby nie to Impel wygrałby pewnie 3:0 - mówiła po sobotnim meczu z Tauronem MKS Efimienko.
ZOBACZ KONIECZNIE: Rosner i Pyziołek zostają w klubie przynajmniej na kolejny rok
Czy to, że przyjechała Pani do Twardogóry z Impelem oznacza, że wraca Pani na Krupniczą?
W tej chwili tylko trenuje z drużyną z Wrocławia. Co będę robiła później - nie wiem. Teraz wracam z innej rzeczywistości. Robię swoje - ćwiczę sama dla siebie. Staram się też pomóc koleżankom w lepszym przygotowaniu się do meczów. Jestem wdzięczna klubowi z Wrocławia, że tak dobrze mnie przyjął i pozwolił trenować.


