Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katarzyna mroczkowska wywiad rozmowa impel gwardia wrocław siatkówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katarzyna mroczkowska wywiad rozmowa impel gwardia wrocław siatkówka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 listopada 2010

Mroczkowska: "Wierzę w dobry wynik"

O zdrowiu, formie, celach na sezon i chińskiej przygodzie wakacyjnej rozmawiamy z atakującą IMPEL Gwardii Wrocław, Katarzyną Mroczkowską.

Wrocław przez Siatkę: - Pierwsze i najważniejsze pytanie, nurtujące każdego kibica Gwardii, jak zdrowie?
Katarzyna Mroczkowska (atakująca IMPEL Gwardii Wrocław): - Jestem po operacji kolana i po rehabilitacji, którą niestety musiałam zaczynać trzykrotnie. W ten weekend zagrałam pierwsze mecze i mam nadzieję, że wszystko już będzie dobrze i stan zdrowia pozwoli mi grać na pełnych obrotach.

- Czyli już nic nie boli?
- Jestem dopiero po paru treningach z piłką dopiero wchodzę we właściwy cykl, ale mam nadzieję, że do inauguracji uda mi się w pełni wrócić do zajęć i uzyskać optymalną formę.

- Gdy rozmawialiśmy jakiś czas temu z trenerem Błaszczykiem, nie wyobrażał on sobie, abyś miała nie wrócić na początek ligi...
- Ja też nie dopuszczam takiej myśli, natomiast osobiście ucieszę się z każdego spotkania, w którym wezmę udział i będę miała możliwość zagrać na sto procent.

- Jak się czułaś w pierwszych występach po kontuzji?
- Trzeba na wstępie zaznaczyć, że ten pierwszy dzień w Goleniowie nie należał do nas [Gwardia przegrała oba mecze po 0:3 – SZUCH]. Mnie się przez to też grało trudniej. Nastawiłam się na to, aby po prostu zagrać, zaatakować kilka razy, poczuć właściwy rytm. W meczu z Aluprofem wystąpiłam już w pełnym wymiarze czasowym i dzięki lepszej grze całego zespołu, mi też udało się zaprezentować lepiej.

- A z czego wynika taka rozbieżność w wynikach? Pierwszy dzień w Goleniowie i dwie gładkie porażki, drugi dzień wygrana nad mistrzem Polski 3:0.
- Myślę, że jest to kwestia tego, iż wciąż jesteśmy dopiero na pewnym etapie okresu przygotowawczego. Jeszcze przed nami treningi na szybkość, na skoczność i dopiero po pełnym cyklu będziemy się dobrze czuć.

- Do pierwszego meczu ligowego niespełna trzy tygodnie. Na ile forma Gwardii jest już zbudowana?
- O to trzeba pytać przede wszystkim trenera, bo on trzyma rękę na pulsie. W tamtym roku, o ile pamiętam, dwa tygodnie przed ligą grałyśmy turniej w Jarocinie i tam zagrałyśmy słabo, niewiele nam wychodziło, byłyśmy trochę podłamane. Natomiast gdy przyszło do inauguracji w Dąbrowie Górniczej, wygrałyśmy w niezłym stylu 3:2.