Pokazywanie postów oznaczonych etykietą impel wrocław orlen liga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą impel wrocław orlen liga. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 listopada 2012

ORLEN Liga: Impel gra z mistrzyniami Polski

Siatkarki Impelu Wrocław w 5. kolejce ORLEN Ligi zagrają u siebie z mistrzyniami Polski, Atomem Treflem Sopot. Mecz będzie prawdziwą gratką dla fanów siatkówki.

"Atomówki" po zdobyciu tytułu przeszły spore zmiany kadrowe. Z Sopotem pożegnał się trener Alessandro Chiappini, a z nim odeszły także świetne zawodniczki, m.in. Maja Tokarska, Małgorzata Kozuch, Paulina Maj czy Ewelina Sieczka. Bałtyk pożegnała również obecna zawodniczka Impelu Katarzyna Konieczna. 

Działacze znad morza jednak nie próżnowali i zatrudnili inne gwiazdy. Posadę trenera objął Jerzy Matlak, multimedalista ligi, były selekcjoner reprezentacji Polski. Do Sopotu ściągnął on wiele uznanych siatkarek jak Klaudia Kaczorowska, Rachel Rourke, Erika Coimbra, Mariola Zenik czy Anna Podolec. Sopocianki dysponują zatem wielką siłą ognia. Na razie jednak nie potwierdza tego parkiet - w 4. kolejkach mistrzynie Polski zgromadziły ledwie 6 "oczek". Dla przypomnienia Impel ma tych punktów 4.

Kto zatem zwycięży? Ciężko przewidywać. Wrocławianki wygrały dwa ostatnie mecze, a ich forma wyraźnie zwyżkuje. Liczymy więc na niespodziankę.

Impel Wrocław - Atom Trefl Sopot, godz. 17:00, Hala Orbita

niedziela, 7 października 2012

Impel zaczyna ligę. Gotowi na odbiór?


To ma być wyjątkowy sezon dla Impelu Wrocław. Zmiana nazwy (chociaż sponsor ten sam, wciąż wierny i zdeterminowany), zmiana logo, barw oraz spore "przewietrzenie" w kadrze pierwszego zespołu. Teraz wejście do strefy medalowe po prostu musi się udać!

Właśnie półfinał ligi to pułap, o którym marzą we wrocławskim klubie. Ostatnie dwa sezony wrocławskie siatkarki ukończyły na piątym miejscu. Wcześniej było jeszcze gorzej. Teraz ma być lepiej. Wszyscy na to liczą.

W przerwie letniej Impel przeszedł nie lada rewolucję. Zaczęło się od nazwy. Chociaż fani na pewno jeszcze długo się nie przestawię, a w ich myślach funkcjonować będzie "Gwardia", tej już formalnie nie ma. Jest  za to Impel - z nowym logo, barwami i strategią marketingową jeszcze bardziej nastawioną na kibica. Stąd wiele akcji dla dzieci i dorosłych, promujących żeńską siatkówkę we Wrocławiu i multum punktów sprzedaży biletów oraz karnetów na spotkania naszych pań. Marketing Śląska Wrocław - tak krytykowany w mediach - mógłby się od Impelu uczyć.

Mocno zmieniono także skład. Z drużyną pożegnało się aż osiem zawodniczek. Tylko Zuzanna Efimienko i Arielle Wilson miały szansę przedłużyć umowę. Jednak pierwsza z nich chciała spróbować swoich sił poza Polską, a druga okazała się dla Impelu za droga. Reszta została po prostu odesłana. Niektóre słusznie - nie wnosiły do gry praktycznie nic (jak wiecznie kontuzjowane Marta Sobolska i Anna Witczak), niektóre nie do końca. Największym zaskoczeniem była rezygnacja z Aleksandry Krzos, do tej pory podstawowej libero i bardzo pewnego punktu zespołu. Krzos praktycznie w każdym meczu notowała najlepsze w drużynie statystyki przyjęcia. Trener Rafał Błaszczyk wolał jednak dużo mniej doświadczoną Dorotę Medyńską. Medyńska w poprzednim sezonie była bardzo słaba, często zawodziła i odbijała piłkę nerwową. Szkoleniowiec Impelu utrzymuje jednak, że potencjał ma spory. Zaufamy, bo wychowuje on siatkarki jak mało kto w tym kraju. Ale jesteśmy pełni obaw.

Po letnich transferach zdecydowanie wzrosła siła ataku Impelu. Udało się zatrzymać dwie największe gwiazdy: Katarzynę Jaszewską i Katarzynę Mroczkowską. Do tego duetu bombardierek dołączyły: utalentowana Patrycja Polak z Pałacu Bydgoszcz i Katarzyna Konieczna z Atomu Trefla Sopot. Nową jakość zyskało także rozegranie - na grę w stolicy Dolnego Śląska zdecydowała się podstawowa siatkarka silnej reprezentacji Holandii Kim Staelens. Spora odmiana również na bloku. W poprzednich sezonach klub stawiał raczej na młode środkowe jak Dominika Sobolska, Zuzanna Efimienko czy Maja Tokarska. Teraz w kadrze są bardzo doświadczone Makare Wilson, Vesna Durisić oraz Wioletta Szkudlarek.

Jak to zwykle w życiu bywa, nie wszystko ma różowe barwy. I tak Impel na początku sezonu wrocławianki będzie zmuszony radzić sobie tylko z jedną rozgrywającą. Pod koniec fazy przygotowawczej kontuzji doznała Marta Haładyn i jej występy są na razie wykluczone. Dlatego karierę wznowiła Anna Nowakowska, obecna... rzeczniczka klubu, a była siatkarka. Ma być ona zabezpieczeniem, na wypadek, gdyby (ODPUKAĆ!), coś stało się Kim Staelens.

Rozgrywki ligowe ekipa trenera Rafała Błaszczyka zaczyna w poniedziałek o godz. 18:00 potyczką z PTPS-em Piła w Hali Orbita. Gospodynie będą faworytkami rzecz jasna faworytkami, lecz muszą zagrać z maksymalną koncentracją, bo przyjezdne dysponują całkiem solidnym zestawieniem, na czele z Joanną Kuligowską, Tijaną Malesević i Małgorzatą Lis. Na ławce trenerskiej zasiada z kolei legenda naszej siatkówki Dorota Świeniewicz. Na razie jako asystentka Mirosława Zawieracza, ale za jakiś czas kto wie...

Bilet normalny na ten mecz kosztuje 15 złotych, a ulgowy 8 złotych. Dzieci do lat siedmiu, szkolne grupy zorganizowane pod opieką nauczyciela oraz osoby niepełnosprawne mogą obejrzeć widowisko za darmo, trzeba jednak uprzednio zgłosić się z mejlem do klubu. 

Także nas w Orbicie nie zabraknie. Jesteśmy gotowi na odbiór, a Wy?

IMPEL Wrocław - PTPS Piła, godz. 18:00, Hala Orbita

SZUCH