Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrocław przez siatkę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrocław przez siatkę. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Puchar Polski: Impel - BKS Aluprof 3:2

1/4 Pucharu Polski


Impel Wrocław – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:2 (22:25, 25:20, 25:16, 21:25, 15:9)


Impel: Ognjenović (12), Pyziołek (22), Wilson (9), Konieczna (21), Polak (18), Djurisić (4) i Medyńska (libero) oraz Rosner, Mroczkowska.


BKS: Łyszkiewicz (5), Pelc (10), Fąckowiak (14), Sieczka (11), Bergroova (10), Wołosz (6) i Sawicka (libero) oraz M. Wojtowicz, G. Wojtowicz (1), Szymańska, Cella.

JG

250 fanów, blisko 400 postów


Właśnie 250 osoba polubiła nasz profil na Facebooku. Nie jest to liczba, oszałamiająca, ani taka, która nas zaspokaja rzecz jasna, ale ćwierć setki, to mały kieliszek, zatem jest okazja do świętowania.

Zbliżamy się też do blisko 400 opublikowanych postów, a liczba odsłon w tym miesiącu prawdopodobnie będzie najlepsza od kwietnia 2010 i będzie naszym trzecim wynikiem w historii. To niewątpliwe dowody na to, że pomalutku przesuwamy się do przodu. Pomysłów i planów jest sporo. Teraz musicie trzymać tylko kciuki, żeby nie zabrakło samozaparcia.

Za każde kliknięcie - dziękujemy!

JG

sobota, 19 stycznia 2013

Trener Levy ogląda mecz z Muszynianką

Impel Wrocław gra właśnie w Orbicie z Muszynianką. Piłkarski Śląsk Wrocław wygrał dziś na Oporowskiej z Chrobrym Głogów 3:1. Co łączy te dwie rzeczy oprócz tego że WKS uzyskał siatkarski wynik? Trener Stanislav Levy.

Czech nie ukrywa, że jest fanem siatkówki. Dziś też wybrał się do Orbity i wraz ze sztabem obserwuje poczynania siatkarek. W naszych oczach zyskuje sympatię.

JG

wtorek, 15 stycznia 2013

Prorocze słowa Andrzeja Niemczyka


Dzwonił do mnie niedawno pewien dziennikarz z pytaniem, czy to trener Rafał Błaszczyk odpowiada za kompromitująco słabą grę Impelu Wrocław? Broniłem człowieka, bo – moim zdaniem – on w najmniejszym stopniu ponosi winę za to, co dzieje się z zespołem. 

OK, ta drużyna miała być rewelacją rozgrywek, ale odnoszę wrażenie, że Błaszczyk znalazł się w sytuacji aktora, któremu kazano odgrywać rolę zupełnie do niego niepasującą. On jest przecież znakomitym wychowawcą młodzieży, szkoleniowcem, który w poprzednich sezonach prowadził drużynę w dużej mierze składającą się z wychowanek. Świetnie rozumiał te siatkarki, one znały jego metody treningowe, więc zespół, mimo że bez wielkich nazwisk, zajmował miejsca w środku tabeli.

Teraz, kiedy we Wrocławiu nagle pojawiły się duże pieniądze, zamiast sukcesu jest klapa i osoba, która odpowiada za transfery, powinna posypać głowę popiołem. Zawaliła robotę na całej linii.

Wiecie kto tak napisał na kilkanaście dni przed zwolnieniem Błaszczyka? Andrzej Niemczyk w Przeglądzie Sportowym. A wspomnianym dziennikarzem, który do niego dzwonił był red. Paweł Witkowski, nasz kolega po fachu z Gazety Wrocławskiej.

sobota, 12 stycznia 2013

Jak zawstydza Adam Wójcik i noworoczne życzenia dla trenera Błaszczyka

Przed tygodniem mieliśmy okazję najpierw pracować, a potem - nie ukrywajmy - bawić się na 60. gali z okazji wręczenia nagród w Plebiscycie na Najlepszego Sportowca i Trenera Roku Gazety Wrocławskiej. Chociaż siatkarskich akcentów w poszczególnych klasyfikacjach nie było - bo być nie mogło - to na parkiecie czy przy stolikach owszem, takie dostrzegliśmy.

Niżej podpisanego - już na samym początku - spotkał zaszczyt niesłychany, bo osobiście poznał legendę polskiej koszykówki Adama Wójcika. To człowiek, który robi wrażenie nie tylko wzrostem, ale generalnie całą aurą i chociaż kosz to nie moja bajka, to jednak ten bohater na szacunek zasługuje. Co gorsze "Oława" (jak na niego mówią) zawstydził mnie już na samym początku, chociaż trzeba powiedzieć, że uczynił to z pomocą, mojego starszego redakcyjnego kolegi Jacka Antczaka - chodzącej encyklopedii jeśli chodzi o sukcesy Wójcika. Okazuje się, że brat Pana Adama Marian (jeśli nie mylę imienia) grał swego czasu w siatkówkę i w plebiscycie na sportowca roku w Oławie zajął kiedyś miejsce pod koniec pierwszej dziesiątki. Ze wstydem musiałem przyznać, że o tym nie wiedziałem, chociaż Oława to generalnie przecież siatkarskie miasto.

Grubo po północy rozmawialiśmy także z byłym już trenerem siatkarek Impela Wrocław Rafałem Błaszczykiem. A że pora była późna, to było już po kilku dziennikarskich zmianach sztafety 4 x 50 gram i rozmowa szła dość sprawnie. Przynajmniej z naszej strony. Z tego miejsca chcieliśmy wobec tego raz jeszcze pozdrowić trenera Błaszczyka i po raz kolejny życzyć mu wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Panie trenerze - wiemy, wiemy: tej nocy robiliśmy to już kilkukrotnie, ale jak to mówią: człowiek pijany, to człowiek szczery. Cieszymy się, że zostaje Pan we Wrocławiu mimo tych zmian, ale gdyby pojawiła się jakaś oferta z OrlenLigi, to może proszę spróbować. No i na koniec - jesteśmy pod wrażeniem tanecznych umiejętności. Szacunek.

JG 

czwartek, 27 grudnia 2012

Cała prawda o zwolnieniu Rafała Błaszczyka

Minął tydzień od kiedy trenerem Impela Wrocław nie jest już Rafał Błaszczyk. Wydawało się, że znalezienie następcy (czyt. Matlaka) to kwestia czasu. Wciąż jednak trenerem wrocławskich siatkarek jest... statystyk.

Błaszczyk nie pracuje z zespołem od środy 19 grudnia. Na przedpołudniowy trening przyszedł w cywilnym stroju, a nie w dresie. Znaczy się wiedział już, że to koniec. Zajęcia poprowadził, a potem pożegnał się z zawodniczkami. Podobno pochmurny był już od kilku dni, chociaż to oczywiście wrażenie subiektywne. Pewne jest jednak to, że faktycznie o jego losie zadecydowano wcześniej. Jeszcze przed meczem z Pałacem Bydgoszcz wygranym u siebie 3:2 prezes Jacek Grabowski stwierdził enigmatycznie, że to spotkanie "nic nie zmieni". Bo już przed pierwszym punktem było wiadomo, że to pożegnanie Błaszczyka. Okazało się, że Kim Stealens to za mała ofiara na przebłaganie siatkarskiego bożka, bo drużyna wciąż gra słabo.

Wszyscy wzrok skierowali od razu na Jerzego Matlaka, który chwilę wcześniej pracę stracił w Sopocie, w dość zresztą kuriozalnych okolicznościach.

środa, 19 grudnia 2012

Rafał Błaszczyk zwolniony!

Jak dowiedziała się Gazeta Wrocławska Rafał Błaszczyk nie jest już trenerem siatkarek Impela Wrocław. Jeszcze przed meczem z Pałacem Bydgoszcz prezes Jacek Grabowski mówił, że wynik tego spotkania "niczego nie zmieni". Wydaje się zatem, że losy Błaszczyka były już przesądzone...

red.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Impel - Pałac Bydgoszcz 3:2. Ostatni mecz Błaszczyka?

Impel Wrocław pokonał w 11. kolejce Orlen Ligi Pałac Bydgoszcz 3:2 (19:25, 25:11, 24:23, 19:25, 16:14) i awansował (przynajmniej chwilowo) do strefy play-off. MVP spotkania została Makare Wilson Czy ta wygrana uratowała posadę Rafała Błaszczyka? Niekoniecznie.

Wczoraj prezes Jacek Grabowski stwierdził, że dzisiejszy mecz "nic nie zmieni". Jakichkolwiek deklaracji jednak unikał. Nam tymczasem obiło się o uszy, że przed meczem sondowano na Krupniczej możliwość zatrudnienia Jerzego Matlaka, którego zwolniono ostatnio z Sopotu. Czas pokaże, czy faktycznie dojdzie do takiej roszady.

JG

niedziela, 9 grudnia 2012

Impel pokonany w Pile. W trzech setach


Drugi raz w tym sezonie PTPS Piła okazał się za mocny dla podopiecznych Rafała Błaszczyka. Wrocławianki wciąż na 8. miejscu, ale to się może prędko zmienić.
PTPS Piła - Impel Wrocław 3:0 (25:17, 25:23, 25:23)

PTPS: Katic (4 pkt.), Martałek (8), Kuligowska (8), Malasevic (11), Krawulska (11), Lis (7), Wysocka (liber) oraz Naczk i Paszek (1)


Impel: Ognjenovic (1 pkt.), Mroczkowska (12), Pyziołek, Konieczna (11), Wilson (10), Djurisic (7), Medyńska (libero) oraz Polak (1) i Rosner (4)


MVP: Natalia Krawulska


wtorek, 4 grudnia 2012

Wybraliście! Wywiad z trenerem Kłosem Siatkarskim Wydarzeniem Roku 2011!

wikipedia.org
Wybraliście! Rywalizacja trwała do ostatniej chwili, ale ostatecznie zaledwie dwoma głosami siatkarskim wydarzeniem roku 2011 został wywiad jakiego trener Ireneusz Kłos udzielił red. Pawłowi Kościółkowi ze Słowa Sportowego. Gratulujemy!

Więcej szczegółów, opinie zwycięzców, losowanie nagród dla głosujących przez e-mail - w sobotę!


2. Awans Cuprum Lubin do I ligi - 27 + 13 + 3 = 43
3. Awans Gaudii Trzebnica do I ligi - 26 + 2 + 0 = 28
    Towarzyski turniej w Oleśnicy - 22 + 5 + 1 = 28
4. Aleja Gwiazd Siatkówki w Miliczu i mecz Polska - ZSRR po 35 latach - 4 + 9 + 1 = 14
5. Wicemistrzostwo Polski kadetek MKS-u Świdnica - 2 + 3 + 0 = 5
    Impel przejmuje Gwardię - 4 + 1 + 0 = 5
7. Mecz Nadziei w Orbicie - 1 + 0 + 0 = 1
8. Towarzyski turniej w Twardogórze - 0 + 0 + 0 = 0

Łącznie - 169 głosów!

JG

sobota, 1 grudnia 2012

Impel blisko katastrofy, ale i tak zakończył z porażką


"Nie wiedzie się naszym siatkarkom" to już chyba za mało powiedziane. W Legionowie miało być zwycięstwo, miało być przełamanie, a skończyło się jak zwykle, czyli porażką. Piątą z rzędu.
Siódemka Legionovia Legionowo - Impel Wrocław 3:2 (25:23, 25:20, 24:26, 16:25, 15:10)
Siódemka: Sołodkowicz (15), Skorupa (10), Gierak (8), Maciejczyk (6), Bąk (6), Michailenko (20), Saad (libero) oraz Chojnacka (2), Łukaszewska (5), Marinova, Jóźwicka i Siwka

Impel: Mroczkowska (20), Konieczna (7), Wilson (12), Haładyn (1), Rosner (10), Djurisić (7), Medyńska (libero) oraz Szkudlarek (1), Pyziołek (2) i Polak (15)


środa, 28 listopada 2012

Hydrze ukręcono głowę, oby nie wyrosła nowa

W Impelu Wrocław hydrze ukręcono głowę. Szukano długo, ale się znalazła. Holenderka Kim Staelens od początku była klubową pomyłką. Mamy nadzieję, że po jej usunięciu nie tylko zespół będzie grał lepiej, ale też działacze czegoś się nauczą.

Już w meczu z BKS-em Aluprofem Bielsko-Biała było lepiej. Przynajmniej patrząc na wyniki. I to z jedną rozgrywającą. Pech chciał, że to był mecz, którego nikt nie widział. W telewizji nie transmitowali, a przecież siatkarscy fani z Wrocławia też nie mają za bardzo w zwyczaju jeździć za swoją drużyną.

Wracając do kozła ofiarnego - wybór był prosty: Staelens albo Rafał Błaszczyk. Wybraną tę pierwszą, bo było łatwiej. Nam przez moment przeszła przez głowę myśl, że może czas na trenera. Dostał jednak jeszcze szansę no i może dobrze. Zobaczymy.


Bardzo pozytywnie zaskoczył nas za to szybki transfer nowej rozgrywającej, która jest z wysokiej półki. Maja Ognjenović sprawia wrażenie gwiazdy. Chociaż z drugiej strony podobnie zapowiadano Staelens. Jeśli jednak nie popełniono żadnych błędów, jeśli zawodniczkę przebadano od stóp do głów (tak jak to robią w piłkarskim Śląsku) i dokładnie obejrzano DVD z jej grą to powinno być nieźle. Kto wie - może jeszcze nawet pierwsza czwórka nam się uda.

JG & SZUCH

wtorek, 27 listopada 2012

Maja Ognjenović nową rozgrywającą Impelu Wrocław!


Serbska rozgrywająca podpisała kontrakt z zespołem Impel Wrocław.

Maja Ognjenović to wieloletnia reprezentantka Serbii, z którą wywalczyła brązowy medal na  Mistrzostwach Świata w 2006 roku, srebrny medal Mistrzostw Europy w 2007 roku, trzykrotnie złoty medal w rozgrywkach Ligi Europejskiej w 2010 i 2011 roku, brązowy medal w Grand Prix w 2011 roku i Mistrzostwo Europy w 2011 roku. 

W swojej karierze wielokrotnie zdobywała nagrody indywidualne, m.in. w 2007 i 2011 roku została najlepszą rozgrywającą Mistrzostw Europy, a w 2010, 2011 i 2012 roku najlepszą rozgrywającą Ligi Europejskiej. W rozgrywkach klubowych z zespołem Metal Galati dwukrotnie wywalczyła Mistrzostwo i Puchar Rumunii w 2007 i 2008 roku. W 2009 roku z włoskim zespołem Monte Schiavo Banca Marche Jesi zdobyła Puchar Challenge. Występując w drużynie Olympiakos Pireus wywalczyła wicemistrzostwo i Puchar Grecji. Ostatni sezon spędziła we włoskim Liu Jo Volley Modena. 

„Bardzo cieszymy się, że Maja Ognjenović jest  naszą zawodniczką. W okresie startowym  znalezienie zawodniczki prezentującej bardzo wysoki poziom sportowy, która nie jest związana kontraktem z żadnym klubem nie należy do łatwych zadań. Maja jest bardzo utytułowaną i doświadczoną zawodniczką i wierzę, że bardzo dobrze wprowadzi się do zespołu.”- podsumował transfer prezes Impel Volleyball S.A. Jacek Grabowski.

Notka biograficzna:

Maja Ognjenović  – ur. 06.02.1984r. w Zrenjaninie
Pozycja: rozgrywająca 
Wzrost: 183 cm

Kariera i sukcesy klubowe:
2003 – 2005 Crvena Zvezda Belgrad
2005 – 2006 Postar 064 Belgrad
2006 – 2008 Metal Galati
 Mistrzostwo i Puchar Rumunii 2007,2008
2008 – 2009 Monte Schiavo Banca Marche Jesi
 Challenge Cup 
2009 – 2010 Eczacibasi Stambuł
2010 – 2011 Olympiakos Pireus
 Wicemistrzostwo i Puchar Grecji 2011
2011 – 2012 Liu Jo Volley Modena

Sukcesy reprezentacyjne:
2006 Brązowy medal Mistrzostw Świata
2007 Srebrny medal Mistrzostw Europy
2009, 2010, 2011 Zwycięstwo w Lidze Europejskiej
2011 Brązowy medal Grand Prix
2011 Złoty medal Mistrzostw Europy

Źródło: Impel Wrocław

wtorek, 20 listopada 2012

Siatkarski weekend na Dolnym Śląsku (24.11.2012)

Mecze i wyniki dolnośląskich drużyn w OrlenLidze oraz I i II lidze.

BKS Bielsko-Biała - Impel Wrocław
24.11.2012

Jadar Siedlce - Cuprum Lubin
24.11.2012

Victoria Wałbrzych - Volley Rybnik
24.11.2012

Gwardia Wrocław - Spodek Katowice
24.11.2012

Bielawianka Bielawa - KS Milicz
24.11.2012

Gaudia Trzebnica - SMS LO II Opole
24.11.2012

MKS Świdnica - Victoria Lubliniec
24.11.2012

Siatkarski weekend na Dolnym Śląsku (17-18.11.2012)


Impel Wrocław - MKS Dąbrowa Górnicza 0:3 (20:25, 20:25, 12:25)

Cuprum Lubin - BBTS Bielsko-Biała 3:1 (25:10, 25:16, 20:25, 25:21)

KS Milicz - Victoria Wałbrzych 3:2 (25:21, 25:22, 19:25, 23:25, 15:10)

TKS Tychy - Bielawianka Bielawa 3:0 (25:23, 25:18, 25:23)

Juvenia Głuchołazy - Gwardia Wrocław 3:1 (21:25, 25:17, 25:14, 31:29)

Zorza Wodzisław Śl. - MKS Świdnica 2:3 (21:25, 22:25, 25:20, 26:24, 9:15)

SPS Politechnika Częstochowska - Gaudia Trzebnica 3:1 (25:15, 18:25, 25:8, 25:12)

poniedziałek, 19 listopada 2012

Z Kim już Impel nie wygra. Holenderka opuszcza Wrocław

fot. Impel Wrocław
Można rzec: nareszcie! Kim Staelens, która miała być gwiazdą Impelu Wrocław, odeszła z zespołu. Jej kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron. Oficjalnie z powodów osobistych.

Te powody osobiste zdają się jednak być kurtuazyjną formułką. Każdy bowiem widział, że Kim osobiście była po prostu niezdolna do gry na tak wysokim poziomie. I śledząc jej ostatnie sezony, dziwi że w ogóle została do Polski ściągnięta. Dobrze, że władze klubu w porę się opamiętały, bo Holenderka jedyne w czym pomogła, to w uszczuplaniu klubowego budżetu.

Pierwszy sygnał o niezadowoleniu z Staelens pojawił się w "Przeglądzie Sportowym", na łamach którego prezes Jacek Grabowski stwierdził, że zawodniczka jest rozczarowaniem i nie radzi sobie w ORLEN Lidze. Kim jednak ciągle grała, także dlatego, że dopiero do zdrowia dochodziła druga rozgrywająca Marta Haładyn. Po weekendowej porażce z Tauronem MKS-em Dąbrowa Górnicza prezes Grabowski, tym razem na łamach "Strefy Siatkówki" ponownie zrzucił winę za fatalne wyniki na rozegranie, jednocześnie podkreślając, że sety, w których rozgrywała Haładyn, były być może najlepsze w tym sezonie. Stało się jasne, że to kolejna krytyka Holenderki.

Cieszymy się, że władze wrocławskiego klubu w porę zrozumiały, że jest coś nie tak. Na to jednak można było wpaść troszkę wcześniej. Ze gwiazdy Staelens, co pokazały występy w Polsce, zostało bowiem głównie nazwisko. Zawodniczka od trzech lat miała niewielki kontakt z siatkówką na najwyższym poziomie. Gdy przychodziła w sezonie 2009/10 do słynnego Asystelu Novara, wkrótce okazało się, że jest w ciąży. Miała wielkie granie z głowy. Potem próbowała odbudować się w kadrze (medal ME w Polsce to chyba jedyny przebłysk) i Aurubisie Hamburg. 

Prześledziliśmy ostatni sezon Staelens. Było w kratkę - raz grała, raz nie grała, ale znaczące jest to, że nikt jej w Niemczech nie zatrzymał. Trenujący zespół z Niemiec... jej ojciec, Jean Pierre Staelens wolał postawić na młodziutką Holenderkę Femke Stoltenborg, która rozgrywa teraz z poprzednią rywalką Kim z poprzedniego sezonu Mareike Hindriksen.

Tymczasem Holenderka, będąca po kilku operacjach kolana, pokazała na polskich parkietach klasę emerytki. Impel zostaje więc z jedną rozgrywającą Martą Haładyn (ta to się chyba już do tego musi przyzwyczaić, że ciągle zostaje sama). Poszukiwania drugiej zapewne będą trwały, ale nie czarujmy się, w tej fazie sezonu będzie ciężko o kogoś klasowego.

A Kim Staelens? No cóż, może znów uda jej się kogoś nabrać na swoją przeszłość. Przyznajemy bez bicia - też daliśmy się zrobić "w trąbę".

JG, SZUCH

sobota, 17 listopada 2012

ORLEN Liga: Impel znów z porażką. Tym razem katem Dąbrowa Górnicza


Impel Wrocław przegrał z Tauronem MKS-em Dąbrowa Górnicza 0:3. To kolejna dotkliwa porażka podopiecznych trenera Rafała Błaszczyka w rozgrywkach ligowych.
Impel Wrocław - MKS Dąbrowa Górnicza 0:3 (20:25, 20:25, 12:25)
Impel: Konieczna (7), Wilson (5), Jaszewska (5), Pyziołek (6), Haładyn (1), Djurisić (6), Medyńska (libero) oraz Staelens, Rosner i Polak (1).
MKS: Tokarska (4), Leys (6), Kaczor (13), Śliwa (1), Skowrońska (10), Plchotova (10), Scchiotti (libero) oraz Liniarska (4) i Staniucha-Szczurek (7).

poniedziałek, 5 listopada 2012

ORLEN Liga: Kolejna Porażka Impelu Wrocław

Trzecią porażkę w pięciu meczach ligowych poniósł zespół Impelu Wrocław. Tym razem podopieczne Rafała Błaszczyka okazały się gorsze na własnym parkiecie od Atomu Trefla Sopot. 

Impel Wrocław - AtomTrefl Sopot 1:3 (17:25, 23:25, 25:22, 23:25)

Impel: Staelens (1), Konieczna (22), Wilson (12), Jaszewska (9), Rosner (5), Djurisic (10), Medyńska (libero) oraz Pyziołek (9), Haładyn (1) i Polak

Atom: Coimra (5), Bełcik (5), Pykosz (8), Shelukhina (8), Rourke (25), Kaczorowska (13), Zenik (libero) oraz Podolec (5), Wilk, Łukasik (1), Kuziak i Cabrera

MVP: Rachel Rourke

niedziela, 4 listopada 2012

ORLEN Liga: Impel gra z mistrzyniami Polski

Siatkarki Impelu Wrocław w 5. kolejce ORLEN Ligi zagrają u siebie z mistrzyniami Polski, Atomem Treflem Sopot. Mecz będzie prawdziwą gratką dla fanów siatkówki.

"Atomówki" po zdobyciu tytułu przeszły spore zmiany kadrowe. Z Sopotem pożegnał się trener Alessandro Chiappini, a z nim odeszły także świetne zawodniczki, m.in. Maja Tokarska, Małgorzata Kozuch, Paulina Maj czy Ewelina Sieczka. Bałtyk pożegnała również obecna zawodniczka Impelu Katarzyna Konieczna. 

Działacze znad morza jednak nie próżnowali i zatrudnili inne gwiazdy. Posadę trenera objął Jerzy Matlak, multimedalista ligi, były selekcjoner reprezentacji Polski. Do Sopotu ściągnął on wiele uznanych siatkarek jak Klaudia Kaczorowska, Rachel Rourke, Erika Coimbra, Mariola Zenik czy Anna Podolec. Sopocianki dysponują zatem wielką siłą ognia. Na razie jednak nie potwierdza tego parkiet - w 4. kolejkach mistrzynie Polski zgromadziły ledwie 6 "oczek". Dla przypomnienia Impel ma tych punktów 4.

Kto zatem zwycięży? Ciężko przewidywać. Wrocławianki wygrały dwa ostatnie mecze, a ich forma wyraźnie zwyżkuje. Liczymy więc na niespodziankę.

Impel Wrocław - Atom Trefl Sopot, godz. 17:00, Hala Orbita

sobota, 3 listopada 2012

Echa derbów - Cuprum marzy o elicie

Paweł Szabelski - fot. ks.cuprum.pl
Od derbowego meczu w Pucharze Polski między Gwardią Wrocław a Curpum Lubin minęło już trochę czasu. ZOBACZ NASZĄ RELACJĘ NA ŻYWO To było naprawdę bardzo fajne wydarzenie, a my przy okazji przekonaliśmy się, że trener lubinian Paweł Szabelski to naprawdę sympatyczny gość.

Zaraz po ostatniej piłce tamtego pojedynku usiadł sobie z boku i rozmawiał z pewną (ładną) kobietą. Gdy jednak zbliżyli się dziennikarze, bez problemu - u uśmiechem na ustach  - poświęcił im kilka chwil. - Cieszę się, że wygraliśmy, bo cierpieliśmy na poznańską chorobę. Po tamtej wygranej czuliśmy się jakbyśmy... przegrali - mówił. No i było w tym dużo racji. Przypomnijmy: kilka dni wcześniej jego drużyna grała w Poznaniu z tamtejszym AZS-em i chociaż wygrała 3:2 to zdobyła aż 18 punktów mniej niż rywal! PRZECZYTAJ O TYM

Szabelski przyznał, że w Lubinie wciąż myślą o siatkarskiej elicie. Teraz jednak nie wystarczy wygrać ligę, bo trzeba dosłownie wkupić się w łaski władz PlusLigi, a do tego spełnić jeszcze kilka innych warunków jak na przykład odpowiednio duża hala sportowa. Cuprum gra jak na razie w hali szkolnej, ale... - Właśnie byliśmy wmurować kamień węgielny pod budowę nowego obiektu - cieszył się Szabelski. Trzymam kciuki, bo i my bardzo chcielibyśmy, by na Dolny Śląsk wróciła siatkówka na najwyższym szczeblu.

Gdy już mieliśmy wychodzić wśród ekipy przyjezdnych spostrzegliśmy... Janusza Gancarczyka - byłego piłkarza Śląska Wrocław i Polonii Warszawa, a ostatnio członka "Klubu Kokosa" przy Zagłębiu Lubin. - To nasz wierny fan. Jeździ z nami i nas wspiera - śmiał się Szabelski.

JG