Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwardia delic pol częstochowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwardia delic pol częstochowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 stycznia 2011

Cztery zespoły - cztery wygrane. Podsumowanie siatkarskiego weekendu na Dolnym Śląsku

Cztery dolnośląskie zespoły II ligi wygrały swoje mecze. Nie grały już Sudety Kamienna Góra.

O wycofaniu Sudetów pisały już media, dlatego my umieściliśmy tylko krótkie wspomnienie. Raz jeszcze - szkoda, że MKS-u nie ma, chociażby z uwagi na kibiców z Kamiennej Góry. By formalności stało się za dość - zgodnie z regulaminem zostanie uwzględniony bilans spotkań z Sudetami w pierwszej rundzie, a wyniki drugiej zostaną anulowane.


O dobrym spotkaniu Gwardii z Delic-Polem już pisaliśmy. Wrocławianom dopisało szczęście i wskoczyli na drugie miejsce w tabeli. Przegrała bowiem Politechnika, a Siemianowice Śląskie zdobyły pierwszy punkt na Czarnych Rząśnia.

sobota, 8 stycznia 2011

Gwardia Wrocław - Delic-Pol Częstochowa 3:1

Dobre spotkanie rozegrał młody środkowy Krzysztof
Rejno #8 (fot. Anna Gumowska)
Po dobrym meczu siatkarze Gwardii Wrocław pokonali we własnej hali Delic-Pol Częstochowa 3:1 (25:20, 25:16, 22:25, 25:23). Było to o tyle ważne zwycięstwo, że przed tym meczem oba zespoły w tabeli II ligi miały tyle samo punktów na koncie.

Gwardia Wrocław - Victoria Wałbrzych 3:2 (RELACJA)

To spotkanie było szczególne przede wszystkim ze względu na osoby szkoleniowców obu drużyn. Naprzeciw siebie stanęli bowiem dwaj dawni rozgrywający Gwardii: Ireneusz Kłos i Stanisław Gościniak, który jest szkoleniowcem Częstochowian. Gościniak cieszył się na przyjazd do Wrocławia już gdy na Krupniczą zawitał przy okazji jubileuszu 65-lecia klubu. Jak sam przyznawał, z tym miejscem ma wiele wspomnień, bo właśnie tutaj poznał na przykład swoją żonę. Jego obecność na trybuny przyciągnęła m.in. seniora rodu Jaroszów pana Zbigniewa, jego syna, byłego zawodnika i szkoleniowca Gwardii Macieja Jarosza, prezesa Gwardii Henryka Ziętka czy trenera-legendę Władysława Pałaszewskiego. Mecz obserwowali także zwycięzcy dzień wcześniej w Rumi Rafał Błaszczyk i jego siatkarki.