To był dobry weekend dla dolnośląskich zespołów. W drugiej lidze przegrała tylko Gwardia, a Victoria Wałbrzych odniosła cenne zwycięstwo w Częstochowie.
Wałbrzyszanie nie mieli łatwego spotkania w Częstochowie, szczególnie, że w pierwszej rundzie przegrali u siebie z Delic-Polem. Zespół zagrał jednak spokojnie i skutecznie, za co w nagrodę spod Jasnej Góry wywiózł dwa punkty. To było zdecydowanie najlepsze spotkanie wałbrzyszan w tym sezonie na wyjeździe.
Wrocławianie pojechali do Rząśni. Trener Ireneusz Kłos przyznał na naszych łamach, że ma nadzieję, iż zespół wygra 3:1 i dopisze sobie trzy punkty. Rzeczywiście było 3:1 tyle że dla gospodarzy. Okropnie męczyło się też Cuprum Lubin w Raciborzu. Lubinianie wygrali w dużej mierze dzięki swojemu II trenerowi Jerzemu Zwierko, który w trakcie spotkania wcielił się w rolę... rozgrywającego. Na jego wprowadzenie Dominik Frister zdecydował się w trakcie spotkania, bo nie był zadowolony z gry swoich podopiecznych, a na dodatek w drużynie panuje plaga kontuzji.
