![]() |
| źródło: facebook |
Aleksandra Szafraniec, była środkowa Impel Gwardii, a obecnie zawodniczka beniaminka I ligi Gaudii Trzebnica, opowiada, co robiła przez ostatni rok, dlaczego trafiła do Trzebnicy i co będzie sukcesem klubu w nadchodzącym sezonie.
Co działo się z Aleksandrą Szafraniec po odejściu z Impel Gwardii?
Przeszłam do pierwszoligowej Pszczyny. Sezon był ciężki. W połowie rozgrywek odeszła z klubu jedna ze środkowych i nie było mowy o tym, żeby usiąść na ławce i odpoczywać. Musiałam cały czas być na boisku, co dawało mi się we znaki różnymi mniejszymi i większymi urazami. Mimo to uważam miniony sezon pod względem sportowym za bardzo udany.
Jak to się stało, że trafiłaś do Trzebnicy? Pociągnął Cię za sobą trener Jarosław Bodys?
To nieprawda, że przeszłam do Trzebnicy za trenerem. Słyszałam już takie informacje niejednokrotnie. Nie ukrywam jednak, że jestem bardzo zadowolona z tego, iż nadal ze sobą współpracujemy. Chciałam trafić do tego zespołu ponieważ kończę studia.
Co studiujesz?
Sport na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu.
